---->  Polski serwis internetowy - Edyta Bartosiewicz - kobieta - matka - gwiazda  <---- Autor: Kamil Kochn

 
 -home
 -biografia
 -albumy
 -projekty
 -newsy
 -galeria
 -multimedia
 -wywiady
 -recenzje
 -relacje
 -kalendarz
 -chwyty
 -sonda
 -humor
 -teksty
 -forum
 -virtual edi
 -twój głos
 -fan-club's
 -fc XXI wiek
 -formularz
 -linkownia
 -banery
 -english
 -księga gości
 -o stronie
 -kontakt
 -autor
 -info

Zagłosuj ! ! !

Jeżeli możesz kliknij poniżej-oddasz swój głos na stronkę...
Wystarczy jedno kliknięcie



 

 

 

 

 :: Recenzje ::


RECEnZJE
 czyli co sądzą inni o płytach Edyty


Love  Sen  Szok&show  Dziecko  Wodospady  Dziś są moje urodziny  Egoiści


LOVE

LOVE- "Zupełnie angielska płyta. Dziwnie klimaty. Początek kariery Edyty Bartosiewicz. Album nie jest przekonujący, aczkolwiek materiał nie-ostatni. Trudna w odbiorze ze względu na angielskie teksty piosenek. na albumie kilka nastrojowych ballad, może one cosik wnoszą do tej płytki.

LOVE- "Gorąca miłość Edyty Bartosiewicz, miłość w stylu angielskim. Album debiutacki, więc nie końca dopracowany. Debiutanci mają to do siebie, że większość szczegółów pomijają. Album Love ma tyle samo wad, co i zalet. Przede wszystkim dobór utworów wydaje się być trafny.

Powrót na początek


SEN

SEN- "Nowy longplay Edyty Bartosiewicz przynosi 12 utworów, w większości zaśpiewanych po polsku. Jest tu znany już z anteny radiowej, znakomity, tytułowy przebój Sen. Sporo gitarowych riffów (brawa dla Michała Grymuzy) i ciekawe brzmienie. (bravo)

SEN-Sporą niespodziankę przygotowuje dla swoich fanów Edyta Bartosiewicz. Po debiutanckiej płycie Love przyszła kolej na drugi album. Będzie on znacznie różnił się od premierowej propozycji. Tym razem większość piosenek Edyta zaśpiewa po polsku. Zapowiedzią nowej płyty jest Sen, który już stał się wielkim przebojem. Ta piosenka jest nieokreślona-mówi Edyta. Do końca nie wiadomo czy jest to sen narkotyczny czy rzeczywistość, której wszyscy się boimy. Edyta odłożyła na bok plany związane z nagraniem płyty na Zachodzie. Jak sama twierdzi nie znalazła tam osoby, która potrafiłaby pokierować jej karierą.

SEN-Rewelacja! Tak dobrze przemyślanej, zrobionej i wykonanej płyty dawno nikt u nas nie zrobił. Edyta Bartosiewicz udowodniła wszystkim niedowiarkom, że jest znakomitą artystką. Właściwie każdy utwór to małe dziełko rockowej sztuki, ale trzy z nich zasługują na szczególną uwagę. Koziorożec, Walczyk i Zanim coś...to prawdziwe perły w historii polskiego rocka. Znakomita płyta. I nie ma sensu więcej o niej pisać. Trzeba jej słuchać, słuchać, słuchać... (popcorn)

Powrót na początek


SZOK 'n' SHOW

SZOK 'n' SHOW-Bez wątpienia jedna z najlepszych polskich płyt bieżącego roku i najlepsza w dotychczasowej karierze Edyty Bartosiewicz. Artystka w pełni ujawnia na co ją stać. Jest wyrazista i znakomita zarówno w repertuarze dynamicznym czy wręcz ostrym (Susza). Równie dobrze prezentuje się w utworach lirycznych i wyciszonych (Ostatni, Czas przypływu). I jeszcze dwie zalety tej nieprzeciętnej płyty. Każdy następny numer wciąga nas w tę płytę jeszcze bardziej i za każdym jej kolejnym przesłuchaniem jeszcze bardziej się ona nam podoba. (popcorn)

SZOK'n'SHOW-To już trzeci solowy krążek Edyty Bartosiewicz, ma wszelkie szanse, by być wielkim sukcesem na naszym rynku. Bardzo udane kompozycje, zarówno te dynamiczne, jak i spokojniejsze ballady. Już rewelacyjny singiel Szał zwiastował dobry materiał. Udany krążek to nie tylko zasługa wspaniale śpiewającej Edyty, ale również towarzyszących jej muzyków. Zespół brzmi bardzo nowocześnie. Najlepsze kawałki to: Możesz, Spóźniony, Szał, The Eye. (bravo)

Powrót na początek


DZIECKO

DZIECKO-Edyta Bartosiewicz znowu atakuje. Jej najnowszy album zatytułowany Dziecko, już dziś możemy uznać za jedną z najlepszych płyt tego roku. Nie ma w tym żadnej przesady. Naszym zdaniem jest to znakomity krążek. Już promujący płytę utwór Jenny pokazał najnowsze muzyczne oblicze Edyty. Jenny ma dwie warstwy: jedną-dynamiczną, drugą-nastrojową. W przeciwieństwie do poprzedniego albumu Szok 'n' Show, na Dziecku dominują kawałki nastrojowe. Bartosiewicz okazuje się być mistrzynią nastrojowego śpiewania. Jest teraz jakby wyciszona, łagodniejsza. Momentami pokazuje, że nadal potrafi być drapieżna. Płyta nagrywana była setkowo. Oznacza to, że wszyscy muzycy w studiu grali jednocześnie. Dzięki temu udało się osiągnąć nastrój zbliżony do tego, jaki jest na koncertach. Edyta znakomicie prezentuje się jako kompozytorka i autorka tekstów. Jeżeli dodamy, że śpiewa jak nigdy dotąd, to macie pełny obraz tej świetnej płyty. (bravo)

DZIECKO-Po niemal dwuletnim okresie milczenia Edyta Bartosiewicz podarowała nam wreszcie nową płytę. I to płytę znakomitą. dziecko to zbiór 12 wyśmienitych, perfekcyjnie zagranych i zaśpiewanych utworów. Pełnych emocji i żaru. Większość to piękne ballady z bardzo interesującymi tekstami. Popcornowi najbardziej z tego wspaniałego zestawu podobają się Dziecko, Skłamałam, Moja ulubiona pora roku, Coś zmieniło się. Będą duże hity. (popcorn)

DZIECKO-Album naszpikowany bombowym materiałem. Cykl perfekcyjności otwiera nam Jenny-cudowne dziecko. Na płycie znalazł się utwór Dobrze nam, którego brakuje w wersji kasetowej MC. Niesamowite refleksje, po przesłuchaniu tego albumu, różne uczucia, aczkolwiek pozytywne. Album, na każdą porę roku. Czy jesteś smutny, czy wesoły sięgnij po album Dziecko.

DZIECKO-Oj, podejrzewam, że niejeden psycholog mógłby się doktoryzować, analizując płyty Bartosiewicz. Wartość muzyki Edyty leży właśnie w tekstach. To one stanowią o sile lub słabości jej płyt. Album Love pozostawił mnie obojętnym, gdyż autorka śpiewała głównie o zewnętrznym świecie i to po angielsku. Płyty Sen słuchałem z wypiekami. Teksty poruszały i mówiły wiele o samej autorce, a i muzyka odpowiadała wymogom czasów. Szok'n'Show przyjąłem bez entuzjazmu. Czułem, że jest to maska skrywająca inne oblicze.

Wbrew krążącym opiniom nie uważam Edyty za twardą istotę. Na pewno jest artystką wrażliwą i nie lubi oszukiwać samej siebie. Dlatego liczyłem, że kiedyś stworzy prawdziwie osobiste muzyczne Dziecko. Edyta musiała wcześniej czy później popełnić taką płytę. Dobrze, że nastąpiło to szybko, bo najłatwiej byłoby nagrywać kolejne "szoki". Dziecko, w moim odczuciu, jest rodzajem odkupienia, a dokładniej próbą pogodzenia się ze sobą. Już w drugiej piosence (Skłamałam) Edyta wyznaje: "kłamstwem mam skażoną krew". To jest odważne publiczne wyznanie, a jest ich na tym albumie więcej. Wystarczy posłuchać Mojej ulubionej pory roku, Coś zmieniło się, Na krawędzi... Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie kończące album piosenki Słyszę jak mnie wzywasz i Dobrze nam.

Muzycznie jest to "staroświecka" płyta. Edyta składała hołd muzyce, na jakiej się wychowała. To, z małymi wyjątkami, folkowe granie w klimacie Joni Mitchell, a jest to wzór niewątpliwie godny naśladowania. Bartosiewicz musiała być na tej płycie prawdziwa, a kombinowanie ze współczesnymi brzmieniami w tym wypadku wypadłoby zapewne nienaturalnie.

W karierze wielu ważnych twórców były płyty nie kochane przez ogół, ale bez nich ich dalszy rozwój nie byłby możliwy. Przyszłość Dziecka jest trudna do przewidzenia, ale liczę, że wierni fani Edyty dostrzegą wartość tych piosenek. To po prostu jest prawdziwa płyta. **** Grzegorz Brzozowicz (Machina)  

Powrót na początek


WODOSPADY

WODOSPADY-Kolejna bardzo ciekawa płyta w dorobku jednej z naszych najlepszych wokalistek. Bardzo interesująco zaaranżowana muzyka. Jak zawsze osobiste teksty. Krótko mówiąc płyta na wysokim poziomie. Na tym krążku najbardziej podobają się Miłość jak ogień, Siedem mórz, siedem lądów i Mandarynka. Posłuchajcie! Warto! (popcorn)

WODOSPADY-Edyta zaskarbiła sobie serca fanów swoimi poprzednimi płytami. Po wysłuchaniu tej, ich miłość będzie już bezgraniczna. Płyta jest ciekawa i dojrzała. Teksty i muzykę napisała sama artystka, co daje poczucie intymności i dzielenia się tym, co najbardziej osobiste. Utwór promujący album Miłość jak ogień już na dobre zadomowił się w stacjach radiowych. Posłuchajcie również innych. Nasz typ to mandarynka. Palce lizać!
(fan magazyn)

WODOSPADY-Początkowo ten album miał się nazywać Wodospady łez. Jednak Edyta się rozmyśliła. Album, który na pewno pozostanie w naszej pamięci na długo. Bardzo dojrzała płyta. Słuchając np. Miłość jak ogień, można powiedzieć: Boże jak ta Edyta szczerze to śpiewa" Faktycznie wszystkie piosenki śpiewane są z sercem. Gorącym sercem. Album na piątkę z wielkim plusem.

Powrót na początek


 DZIŚ SĄ MOJE URODZINY

DZIŚ SĄ MOJE URODZINY-Edyta jest bez wątpienia jedną z najlepszych i najpopularniejszych artystek w naszym kraju, mającą dar pisania niebanalnych i przebojowych piosenek. ten album jest tego najlepszym dowodem. Zawiera największe przeboje wokalistki ( z Jenny, Snem, i Szałem na czele oraz dwa premierowe utwory. Słucha się tego znakomicie (popcorn)

DZIŚ SĄ MOJE URODZINY-The best of Edyty Bartosiewicz. Płytka przesycona najlepszymi utworami artystki. Jako bonus na albumie zostały dołączone dwa premierowe kawałki: Mistrz i XXI wiek. Utwór XXI wiek należy do mocniejszych rockowych numerów. Tak więc ta piosenka to "odskocznia" na płycie. Album, który warto mieć...Nic dodać nic ująć!!!

DZIŚ SĄ MOJE URODZINY-16 hiciorów mniejszych i większych. Mini encyklopedia życia i twórczości Edyty Bartosiewicz. Album znakomicie dopracowany pod każdym względem, w skali ocen zasługuje na 6. Na tą płytę sama Edyta dobierała materiał. I jak słychać-perfekcja. Cudem byłoby odświeżenie starych przebojów np. Sen, czy Tatuaż. Barwa głosu Edyty cieco się zmieniła. Za czasów płyty Love i Sen Edyta miała grubszy głos. Obecnie znacznie dojrzalszy i "płynny"- "wyrobiony"

Powrót na początek


EGOIŚCI

To fakt wart odnotowania. Martwiłam się okrutnie, że nic dobrego się nie zdarzy na polskiej scenie, a już na pewno nieprędko. A tu proszę – miłe zaskoczenie.

Prawdę mówiąc, na nią liczyłam przede wszystkim – Edyta Bartosiewicz - najwidoczniej wraca do formy. Dorwałam się do singla "Egoiści” – to utwór, który Edyta napisała do filmu o takim samym tytule. Po prostu nie mogłam przestać słuchać. Piosenka powstała przy współpracy grupy Agressiva 69 Można tu usłyszeć sample z "Koncertu fortepianowego" Wojciecha Kilara i zatopić się w wyjątkowym klimacie. Nie do opisania słowami. Zapewne trudno będzie usłyszeć "Egoistów" w radiu, ponieważ to nie jest komercyjna papka do prezentacji w komercyjnym eterze. Zapewne w pełnej wersji poznacie ten utwór przy okazji teledysku. U nas prezentujemy wam fragment "Egoistów". To naprawdę coś wyjątkowego... (Mixer-ahoj)

 Powrót na początek

 

::..W górę ..::

 

 

Właścicielem i autorem serwisu jest Kamil Kochn. 
Kopiowanie, modyfikacja strony bez zezwolenia autora zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis powstał z myślą o promowaniu osoby Edyty Bartosiewicz.